19 listopada 2012

Khorne Daemons vs Chaos Warriors

Kolejna bitwa na 1000. Demony Korna vs Wojownicy Krona.

Daemons of Khorne
• Herald of Khorne on Juggernout (Armor of Khorne)
• 28 Bloodletters (Full Command)
• 6 Flesh Hounds
• Soulgrinder
NOTE: Tym razem zrezygnowałem z magicznego sztandaru, który wydał się bezużyteczny w poprzedniej turze.

Chaos Warriors
• Chaos Sorcerer Level 2 Lore of Shadow (Melkoth's Mystifying Miasma, Pit of Shades)
• Chaos Sorcerer Level 2 Lore of Shadow (Okkam's Mindrazor, The Withering)
• 40 Chaos Marauders (Great Weapon, Mark of Korne, Full Command)
• Chariot of Chaos
• 3 Dragon Ogres
• Warshrine of Chaos



Rozstawienie

Od lewej do prawej:
• Bloodletters z Heraldem (Maraudersi Khorna z dwoma Sorcererami u przeciwnika)
• Flesh Hounds i Soulgrinder (Warshrine, Chariot i Dragon Ogry u przeciwnika)



Bitwa

Wygrałem pierwszą turę. Ruszyłem bloodletterów do przodu. Heraldem wyszedłem z jednostki, żeby mogło wspomóc psy. Bałem sie że mi je rozjedzie dragon ogrami i rydwanem. Soulgrindera ruszyłem w środku, żeby w następnej turze móc zdecydować czy powinien skręcić w lewo czy w prawo.


Pszemek ku mojemu zaskoczeniu nie ruszył się. Próbował czarować, ale nie miał szczescia (Myślęm że Bogu Krwi nie podobało się, że wsadził magów do oddziału z markiem Korna). Jego warshrine próbował rzucić blessing na marauderów, ale oko bogów było zamknięte (przypadek, a może klątwa korna?).

Bloodlettersi poszli do przodu, ale tak, żeby soulgrinder mógł zaatakować z flanki w następnej turze. Zdecydowałem się, że pójdę nim w marudy, przynajmniej wykorzystam swojego thunderstompa. Soulgrinder strzelił ale rzuciłem misfire (zapomniałem ze khorne nie lubi oddziałów strzelających równie mocno co magów). Skoro Pszemek nie ruszył rydwanu i dragonogrów, to olałem ta flankę i wróciłem heroldem do bloodletterów. Byli wystawienie na szarżę wiec potrzebowali hatreda.


Marauderzy uderzyli. Reszte jednostek pszemek skierował przeciwko psom, ale powili. Czarownicy znów próbowali czarować, ale udało im się rzucić tylko 1 czar, a mnie udało się go zdispelowac. Warshrine kolejny raz rzucił 7. Khorne gardził magiczną i tchórzliwą armią :)


Bitwa się zaczęła. Mój champion zabił championa maruderów w pojedynku. Herold zabił jednego czarownika, drugi był zabity przez bloodletterów. Reszta ataków poszła w marudy. Nie trafiłem tylko 3 z 20. Zraniłem i zabiłem 14. Marudy oddając zabiły 9 bloodletterów. Wynik walki wyglądał 10 dla mnie. Marudy uciekły.

Widząc porażkę głównego oddziału, Pszemek się poddał.

2 komentarze:

demi_morgana pisze...

Phi, zdjęcia bez zbliżeń?
;)

Rafal Maj pisze...

W nastepnym raporcie wrzuce jakies zblizenia. Ta bitwa byla dosc szybka i nie chcialo mi sie wrzucac duzo zdjec.