25 września 2009

Prince August

Cały czas czekam na dostawę z princa. Pownna być już niebawem. Dzięki niej armia Algerotha będzie prawie gotowa. Zastanawiam sie jeszcze nad jakimiś konwersjami Harvesterów. Jesli macie jakies pomysły to mozecie podrzucić.

22 września 2009

Bio-Giant

Mam dwa oryginalne biogiganty. Oczywiscie jest problem z kolcami. Trzeba bedzie je dorobic naszczescie mam kilka na wzór. W wolnej chwili zajme sie tym. Z jednego biogiganta nadal musze sciagnac farbe.

17 września 2009

Golemy Ciemności

Dostałem figurki proksów, z których bede robił Golemy Ciemnosci do mojego Algerotha. We wtorek zorbie pierwsze konwersje i zdjęcia.

12 września 2009

Przerwa

Mała przerwa na sesje. Potrwa około tygodnia, może troszkę więcej potrzebuję na pozbieranie się na uczelni. Potem pomaluje jakieś figurki i może ulepię jakieś własne. Do tego czasu powinienem mieć figurki do Algerotha.

9 września 2009

Necromunda w Krakowie

Obecnie graczy grających w Necromundę jest dwóch: Ja czyli Rafał Maj oraz Biore. Moja pierwszą bandą jest gang Delaque. Obecnie mam figurki, gang jeszcze niezlożony. Moim przecienikiem natomiast jest gang Cawdor. Planuję tez zebrac gang Orlock oraz Scavvies. Biore ma w planach Redempionist gang. Makiety? Oj bedzie ich sporo. Planuję kupic makiety do 40k z City od Death. Ale narazie musimy się zadowloić tym co jest. Przez pewnien czas bedą to poprostu domki do Mordheima. W mordheim jest nas poprostu wiecej i cześciej gramy. Dopuki nie powiekszy się ekipa do Nekromundy bedę tą gre traktował dość luźno.

Chętnych oczywiście zapraszam. Chętnie zaprezentuję grę i użyczę swojego gangu pokazowego.

6 września 2009

Scenariusz: Hold the Line!

Się troche napaliłem na wymyślanie scenariuszy :). Oto drugi. Tym razem zupełnie inny niż poprzedni.

POLE BITWY: Kraina jest dowolna. Jeden gracz wystawia się 6" krawędzi. Naj jego polu rozstawienia są murki, i zasłony w postaci niskich przeszkód np worki z piachem. Dobrze by był joakby była linia okopów. Na reszcie planszy znajdują się zasieki, kłody, może jakies beczki. Ale generalnie otwarte pole z niskimi zasłonami.

PORA DNIA: Świt. Jęśli jednostka nie strzełała w tej turze to strzelający do niej otrzymuje -2RC. Zasada nie bowiązuje na zasięgu PB i SR. Normalny LOS.

CELE MISJI: Jedna armia broni się, druga atakuje okopaną piechotę. Zasady tworzenia takich armi beda troszke inne niż normalnie. Atakujący będzie miał 2x wiecej punktów na swoją armię. Zakaz używania pojazdów i kawalerii dla obu stron konfliktu. .

PUNKTY ZWYCIĘSTWA: Standardowy system zliczania punktów za zabitych przeciwników! Kto zabije wiecej wygrywa.

DESIGNER NOTES: Taki negatyw poprzedniego scenarusza. Teraz chodzi o to aby wystrzelać przeciwnika zanim dobiegnie. Jeszcze nie wiem, czy dwukrotnie większa armia to dobra równowaga. Może po kilku walkach się zoriętuję. Komentujcie!

Scenariusz: Take and Hold!

Dobra po raz pierwszy wziąłem się za pisanie scenariuszy do gry. Wcześniej nie robiłem tego i raczej nie często zdarzało się, bym grał w gry ze scenariuszami. Zawyczaj bitwa była prostą nawalanką w stylu 'wybij wszystkich przeciwnikowi'. Zajmowanie punktów na stole też nie ma sensu. Jak podejdziesz to przeciwnik wybije wszytskie Twoje modele (przykładem może być ostatnia bitwa z Bauhausem, gdzie norek nawet nie ruszył się z miejsca tylko prół z za zasłony). Do tego narzekania PanaPolicjanta na walkę wręcz. Stąd wziął się pomysł na taki scenariusz.

POLE BITWY: Kraina jest dowolna. W środku ustawiamy budynek, taki, żeby można było do niego wejść. Powinien być spory i mieć wejścia tak ustawione aby były równo odległe dla obu graczy. Dopuszczalna jest też wersja z małymi budynkami rozstawionymi blisko siebie. Mogą być to też ruiny. Do okoła twierdzy warto rozstawic jakieś niższe murki, beczki, górki, zaspy zasieki i wszystko inne co urozmaici teren. Jednakże chcemy żeby twierdxza się wyróżniała. Powinna mieć przynajmniej jeden poziom.

PORA DNIA: Najlepiej by był to zmieżch. W pierwszej turze LOS do 24". W drugiej do 18". W trzeciej do 12". W czwartej i każdej następnej do 9".

CELE MISJI: Obie armie zaczynaja w takiej samej odległosci od budynku i rozstawiaja sie po przeciwnych krańcach stołu. Powinny znajdować sie nie bliżej niż 24" od siebie. Celem jest przejęcie budynku i jak najdłuższe stacjonowanie w nim wojsk.

PUNKTY ZWYCIĘSTWA: Nie ma punktów za zabitych przeciwników!!! Tak, dobrze przeczytałeś! Nie ważne ilu zabiłeś, najważniejszym celem jest zdobycie twierdzy w środku i jak najdłuższe jej okupowanie. Dlatego Pod koniec każdej tury zlicz wszystkie swoje modele scacjonujące w twierdzy i zapisz je - przeciwnik robi to samo. Pod koniec bitwy gracz który uzyska najwyższy wynik wygrywa!

DESIGNER'S NOTES: Dleczego takie rozwiązanie? Powinno doprowadzic do dużej ilości waki wręcz i na bliski zasię. Po drugie, w koncu, stanie i strzelanie straci sens. Po trzecie dlaczego by nie spróbować takiej właśnie misji :). Ponieważ jest to pierwszy mój scenariusz, chetnie wysłucham porad i uwag.

Algeroth kontra Ilian i Kulty - Bitwa 800pkt

Algeroth (Dowodziłem ja)
- Alakhai the Cunning (Necrovisual Simbiosis, Apocalypse) 69
- Golgotha (Necrovisual Simbiosis, Apocalypse) 76
- Nepharite of Algeroth (Apocalypse) 50
- Tekron Warmster 53
- 4 Necrotyrants 75
- 4 Necrotyrants 75
- Neronian Legionnaries (4+GOLEM)
- Neronian Legionnaries (4+GOLEM)
- Bio-Giant 152

TOTAL: 798



Ilian i Kulty (Dowodził FatMan)
- VahlDredd the Hunter (Dark Lighting) 67
- Karak the Keeper 80
- 5 Templars of Ilian (LDR+4) 104
- 5 Templars of Ilian (LDR+4) 104
- Technomancer (Bone Calcification) 65
- Technomancer (Bone Calcification) 65
- Acolytes (LDR+4) 82
- Acolytes (LDR+4) 82
- Supreme Necromagus (Dark Lance, Bone Calcification, Erisian Razide) 136

TOTAL: 798



BITWA
Wygrana! Dawno nie rozegrałem takiej ciekawej gry. Z początku byłem pewien, że przegram. Popatrzcie tylko na rozpiske Fatmana. 3 Nazgarothy, 2 poteżnych czarowników, Miażdzacy Karak i Templarsi - Jedna z nalepszych piechot w Dark Legionie. A u mnie? Brak jakiegokolwiek CKMa czy nawet LKMa. Co wiecej moi indiwiduale maja tylko broń do walki wręcz, nie licze czarów bo fatman tez mał nienajgorsze! W padłem też na szalony pomysł przetestowania Tekrona Warmastera. Patrząc na jego statsy to powiem ze mogłby byc dobrą elitą przy wielkości jednostki 2-5 ale nie indywidualem! CC12 DAM11 to nie wyglada jak dobry wojownik to walki wręcz. Jednak mimowszytsko spisał się dobrze, ale mogło byc jeszcze lepiej. Bio gigant mozolnie miażdzył przeciwnika. Brako mi znów odwagi, by dobiec nim do walki wręcz. A propo walki wręcz - udało mi się dobiec Tekronem, Alakhaiem i Golgothą i nawet troche powalczyłem :). Zdecydowanie lepiej im to wychodzi niż czarowanie, ale może zaczne od początku.

FOTORELACJA
Teren był dość luźno rozstawiony. Fatman wystawił swoje wojska rónomiernie. Z mojej lewej Technomanta, oddział akolitów, oddział templarów i Vahl Dredd, po prawej taki sam skład, lecz zamiast Vahl Dreda stał Karak. W środku Necromagus z razydkiem. Ja troszeczke inaczej rozłożyłem jednostki. Od lewej Tekron i banda necrotyrantów. W centrum Golgotha i Nefaryta oraz Legoniści i drugi oddział necrotyrantów. Po prawej Bio-Giant, Alakhai oraz Legioniści.


Fatman zaczął z prawej (mojej prawej). Pobiegł Templarami i zostawił ich na czekaniu.


Tchórzliwy Technomanta schował się za kamykiem i kampił się tam do końca gry.


Z czekania 2 templarów stzreliło do moich legionistów. z 2 którzy widzieli cele 2 zdało liderke. Na 2 strzały 2 trafiły. Na 2 rany 2 zabiły. Pierwsza krew przelana! Nie było mi do śmeichu.


Vahl Dread podszedł. Mój Tekron podbiegł pod budynczek. Technomanta wyszedł na czekanie. Moi Necrotyranci próbowali go zranic ale niestety bezskutecznie.


Centrum Fatmana. Jednostki czekają na swoje rozkazy. Potem zabiłem kilku z Apokalipsy i Obliterator Cannona. Wszyscy starali się ubić mojego giganta.


Rzut na Inicjatywe! Wygrałem 20 do 1. Zdąrzyłem jeszcze Alakhaiem rzucic False Orders i miałem przewage 2 punktów ze Strategic Insight. Ta tura definitywnie należała do mnie! Zacząłem.


Stzreliłem moimi necromutantami w Technomante. Tym razem jeden stzrał zranił. VahlDredd wyszedł, rzucił pierunem, podszedł i strzelił do Tekrona zadajac mu 1 rane.


Jak sie ucieszyłem na myśle ze moge tekronem zaszarżować! Od kopa wbiegłem w VahlDredda i zadalem mu 3 rany! Dziwne, że nie zginął!!! Mała pomyłka podczas gry, bo przecież VahlDredd ma 3 a nie 4 rany! Wrrrrr.


Templarsi znów zabili moich legionistów.


Został tylko golem i jeden legionista. Potem dostal ksywkę snajper, bo sam zabił w sumie 4 templarów i zranił Technomancera.


Po templarsa już prawie nic nie zostało. Mój Nefaryta miota Apokalipsa z góry, niestety rzucił podczas czarowania 20 potem 17. Golgotha tez troche czarowała.


Wygrałem Inicjatywe i Tekron dobił VahlDredda (zabrał mu tą 4 ranę), ale załatwił go Technomanta, który tylko na to czekał.


Widok od strony Fatmana. Reszta jego oddziałów zmaga się z moimi nadal sporymi oddziałami. Największą trudnością było pozabijanie tych kilkuwoundowych modeli z dużym pancerzem. Apokalipsa niewiele pomagała, a nie miałem broni z wysokim DAM, która mogła by sobie w miare z nimi poradzic. Więc powoli Fatman wybijał moje podstawowe jednosti.


Snajper znów w akcji odstzrelił ostatniego Templara.


Tchórzliwy Legion pochowany za przeszkodami. Razyda , Necromag i Karak wychylal się, strzelał i znów chował. Taktyka Qby widać staje się coraz bardziej popularna.


Biogigant sie wycofał, by nie byc pierwszym widocznym celem, zostały mu tylko 2 rany. A karak i razyd i technomanta maja po DAM11, AV4 i obrażenia x2, wiec nie ma po co się wycylać :D Prułem z daleka Obliterator Cannonem.


Baaardzo długo trwały manewry i próbowałem wybić Razyda i Necromaga przez chyba 4 tury. Bardzo mozelnie mi szło. Ostatecznie Karak i Razyd wybili mi prawie wszystkie grunty. Snajperowi udało sie jeszcze zranic Necromaga. A Tehnomanta dostałe rane od apokalipsy. Obliterator Cannon Trafił w razyda z DAM 1 i zadał mu rane!!! Razyda dostała tez 1 rane z Apokalipsy i jedna od Necrotyranta który biagał wesoło kolo biogiganta. Ogólenie troche to trwało, ale jak juz zginął necromag, a razydd miał 3 rany pobiegłem Golgotha go Alakhaia, a potem za budynek na bliskie spotkanie z Karakiem.


Alakhai zapodaje apokalipse za 3 akcje i w koncu zabija rzyde.


Golgotha przetrzymała 4 strzały z Tilandy! (dostała tylko 1 ranę) Zaszarzowala na karaka i zadała mu 2 rany. Karak wpadł w panikę. W nastepnej turze wygrał inicjatywe. Pozbierał się, odszedł i wypalił golgocie nów z tilandry. Tym razem 2 trafienia (4 rany) golgotha obroniła bez szwanku. Zaszarżowała i zraniła Karaka 1 raz. Ten znów spanikował. Alakhai podbiegł na bliski zasięg. Kolejna inicjatywa. Karak zbiera się, wycofuje się i znów strzela do golgothy. Tym razem jeden strzal trafia. Golgotha znów wychodzi z tego cało. Alakhai podbiega i zatrzymuje sie 2" od Karaka.


Wygrana Inicjatywa i szarża Alakhaia z pierwszej akcji. Karak wybronił cios, ale kolejny już go zabił! Koniec. Ahahahalakhai ZWYCIĘŻA!!!!!!!!11 ;)

Pochwale się jeszcze, że kupiłem dwie witrynki na moje figurki. Pierwszą armią jaka w nich zasiądzie bedzie Algeroth. Do następnego raportu żołnierzu!

2 września 2009

Horda kontra Cybertronic - Bitwa 500pkt

Horda (Dowodziłem ja):
- Valpurgius (Necrovisual Simbiosis, Apocalypse, Devouring Darknes, Flow Acid) 85
- 3 Preatorian Stalkers (SPEC+2) 75
- 5 Necromutants (4+FT) 99
- 4 Necromutants 68
- Neronian Razide 86

TOTAL: 500



Cybertronic (Dowodził Quba)
- Vince Diamond 54
- 6 Machinators MK2 (HMG+5) 215
- 6 Reavers (LDR+5, Steel Skin, Tactical Computer) 228

TOTAL: 497



BITWA: Hordy do tej pory nikomu nie udało się zmiażdzyć. Mała armijka a jednak Valpurgius Razyda i Pretoriańscy na tak niska liczbe punktów nie mają równych. Dodam jeszcze, że necromutant z FT też jest bardzo przydatny.

Oto jak nam szło. Z początku balem się, że wystrzela mnie Quba. Teren otwarty do tego on zajął część pola bitwy z wyokimi przeszkodami. Kiedy jednak sie okazało, że ma tylko 3 aktywacje troche poprawił mi się uśmiech. Rozstawiłem się głównie na lewej flance. Razyd, miotacz oraz Pretoriańscy mieli stawić czoła machinatorom. Z drugiej strony Valpurgius z 4 Necromutantami. Quba preferuje nbardzo defensywną grę. Zaangarzowanie jego Machinatorów w walke było ciezkim zadaniem, ale ostatecznie sie udało. Wybił mi 8 Necromutantów (4 z Reaverów i 4 Machinatorami). Specem z HMG udało mu sie ranic Razyda. A potem w walce machinatorzy poranili Pretoriana i Enfoncera. Udało mi sie jednak załatwić wszytkich machinatorów w kolejnych aktywacjach. Najpierw razyd załatwił tych co walczyli z Pretorianskim Specem. Potem pretorianski spec załatwił machinatora walczacego z innym Łowcą, a na koncu ten łowca zabił HMG Machinatorów. Necromutant z miotaczem, który nie spanikował podgrzał 2 innych machinatorów. Cały oddzial był juz z głowy. Ale moje jednoski miały powazne straty i sporo ran. Od tego moementu rozpoczęły sie podchody. Valpurgius powoli poruszałsi e do przodu rzucajac czary gdzie popadnie. Pretorianski Enfoncer uleczył 1 rane Valpurgiusowi, 1 Razydzie i chyba 3 (a na pewno 2) rany kolegom po fachu. :). Normalnie dzień służby zdrowia :D. Potem zaczałęm wycinać powoli Reaverów. Głownie padali z apokalipsy 7DAM rzucanej non stop. A kiedy Vince podbiegł do przodu razyd go dopadł a potem valpurgis dobił devouring darkness. Reszta Reverów padła od apokalipsy a ostatni ukryty w domku od Razyda.

PODSUMOWANIE: Miałem przewage w aktywacjach i to jaką! Dośc głupio straciłem pierwszych necromutantów. Zupełnie niepotrzebnie. Ponaddo musze przyznać, że żadna armia nie sprawiła moim Hordom takich trudności! Machinatorów troche niedoceniłem. Spuścili niezły łomot moim Pretorianom. Nastepnym razem bede grał troche rozważniej. Dużym sukcesem było wspomniane już leczenie a raczej nekromancja. Dzieki niej przeżyli wszyscy pretorianie. Na koniec pokaż ejeszcze kilka fotek z akcjii.

FOTORELACJA: